Ostatnia aktualizacja: 20-02-2012
| Spread walutowy a kredyt hipoteczny |
|
Spread jest różnicą pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży danej waluty. Spread podawany jest najczęściej w procentach. Zaciągając kredyt w obcej walucie, należy liczyć się z tym, że bank przelicza kredyt po kursie kupna waluty, ale przy spłacie kredytu brany jest pod uwagę dzienny kurs sprzedaży danej waluty. Spread, czyli wspomniana różnica, stanowi zysk banku, jeśli udziela on kredytów walutowych. Spread jest bardzo istotny, jeżeli mamy do czynienia z kredytem mieszkaniowym zaciąganym w obcej walucie, bowiem kredyt jest niejako wypłacany po kursie kupna a spłacany po kursie sprzedaży. W przypadku kredytów mieszkaniowych w walutach obcych spread jest standardem. Podobnie jest w przypadku kantorów walutowych, gdzie spread jest ich jedyną możliwością zysku. Im spread jest większy, to znaczy, im większa jest różnica pomiędzy kursem wypłaty kredytu a kursem jego spłaty, tym klient więcej traci. Dodatkowo należy wiedzieć, że banki same ustalają kursy odsprzedaży walut, dlatego też spread walutowy jest nie do końca znany klientowi i musi on ten fakt zaakceptować. Jeśli chodzi o spread walutowe w bankach, najniższy po wynoszący około 8 groszy spread proponuje klientom bank Nordea. Dom Bank natomiast na każdym franku szwajcarskim zarabia aż 16 groszy. Dlatego też rata kredytu może wzrosnąć nawet o kilkaset złotych. Ponadto należy podkreślić, że banku sukcesywnie podnoszą wielkość spread o obecnie wynosi on już od 8 do 16 groszy. Banki nie biorą pod uwagę kursów walut Narodowego Banku Polskiego, co jest rozwiązaniem bardzo niekorzystnym dla wszystkich zaciągających kredyty w obcych walutach. Placówki bankowe rezygnują nie dają też klientom możliwości spłacania kredytu w oryginalnej walucie. Rozwiązanie godne uwagę przeprowadził ING Bank Śląski, który zrezygnował ze spreadu, jednakże bank ten nie udziela już kredytów walutowych, a zmiana to dotyczy kredytów już zaciągniętych.
|
Chcesz być na bieżąco?
Podaj nam swojego e-maila